• Wpisów:78
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 11:21
  • Licznik odwiedzin:2 017 / 1626 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
On jest dla ciebie jak narkotyk. (…) Widzę, że nie potrafisz już bez niego żyć. Już za późno. Związek ze mną byłby dla ciebie zdrowszy. Nie byłbym twoim narkotykiem, tylko twoim powietrzem, twoim słońcem. (…) - Wiesz, że kiedyś nawet tak o tobie myślałam? Że jesteś moim słońcem, moim osobistym słońcem? Odganiałeś dla mnie chmury. (…) - Z chmurami sobie radzę, ale nie mogę walczyć z zaćmieniem
 

 
Prawdziwa miłość nigdy nie wygasa. Nie umiera. Nie ulatuje jak powietrze ze źle związanego balona. Nie wypala się jak zapałka, czy też nie znika jak siniak, zrobiony przy nieszczęśliwym upadku z roweru.
Miłość żyje. Czujesz to z każdym stukiem Twojego serca, z każdym oddechem, z każdą myślą o ukochanej osobie. Mogą mówić, że miłości nie ma, że miłość jest ściemą, bądź tylko zauroczeniem. Jednak gdyby nie było miłości, nie byłoby niczego. Wszyscy żyliby w nienawiści, wszyscy byliby dla siebie obcy, wszyscy byliby samotni, mimo tłumu, jaki mogą zrobić ludzie wokoło. Miłość jest nieodłącznym elementem życia każdego z Nas. Miłość... Miłość jest najpiękniejszym uczuciem, jakie znam.
 

 
Był jedynym o którym warto było śnić
W jego ramionach pragnęła zawsze być
Od niego uczyła się na nowo życia
By mogła wyjść ze swojego ukrycia
Pewnego dnia nagle coś się rozbiło
Padły ostre słowa i wszystko się skończyło
tyle pięknych chwil razem przeżyli
Wystarczyła sekunda by się rozdzielili
to jest ta chwila gdzie nagle wszystko znika
wtedy dziewczyna kontaktu unika
Pragnie być sama lecz wszyscy się gromadzą
Słyszy w koło siebie jak jej dobrze radzą
Po wszystkim już wie, że źle postąpiła
Lecz jej wielka duma wrócić do niego nie pozwoliła
Miłość jest krucha jak kwiat róży
wystarczy większy podmuch i wszystko w koło burzy
Warto czasami ochłonąć z emocji
Bo taka kłótnia na pewno związek wzmocni
Dlatego często trzeba ustąpić drugiej osobie
By do końca życia nie siedziało to w tobie.
 

 
Srebrną żyletką na dłoni wycinam kolejne znaki...
Choć czuje jak bardzo to boli...
Choć widzę jak krew z mych ran płynie...
Nie przerwę swego natchnienia co razem z żyletą po dłoniach lekko płynie...
Po fakcie ocieram ręce z ran krwawych śladów...
Składam je równo w podzięce...
Że nie zabiłam się od razu...
Że tym razem choć blisko kresu...
 

 
"Nie jestem idealna.Popełniam błędy-jak każdy. Potrafię się do tego przyznać.Często kłócę się, mimo, iż wcale nie mam racji, byleby tylko postawić na swoim.Jestem upierdliwa,marudna i nerwowo.Bardzo szybko uzależniam się od drugiej osoby i zazwyczaj przez to cholernie cierpię.Bywam niespokojna, a zarazem bardzo wrażliwa.Ranią mnie pewne słowa i obojętność w wyrażanych gestach.Zbyt szybko ufam ludziom.Słabo się uczę,często przeklinam.Mimo tego wszystkiego kocham Cię najbardziej na świecie,choć wiem,że nie potrzebujesz mojej miłości."
 

 
"Nie potrafiła opanować gwałtownego bicia serca kiedy się pojawiał, nie umiała się powstrzymać przed szukaniem go wzrokiem, nie potrafiła usunąć go z myśli. Lubiła z nim przebywać, podobało jej się to , jak się przy nim czuła, jak się czuła kiedy wymawiał każde słowo. Kochała go."
 

 
Lecz gdy Ci będzie smutno - wspomnij,
Wymów je szeptem jak niczyje
I powiedz: ktoś pamięta o mnie,
Jest w świecie serce, w którym żyję.
 

 
Czas nie leczy ran, on je maskuje i zabliźnia.
Jedne mocniej, drugie delikatniej, ale ślad zostaje na zawsze.
Niektórych blizn nie da się rozdrapać, albo bardzo ciężko jest to zrobić, a inne wystarczy lekko poruszyć i warstwa ochronna, którą zbudował czas legnie w gruzach i na nowo trzeba rozpoczynać pracę nad jej zbudowaniem.
Tacy już jesteśmy, żeby nas zniszczyć potrzeba sekundy, a regenerujemy się nawet latami.
 

 
Aniołem chciałabym zostać
Jak Nikt mieć postać
Aniołem chciałabym zostać
Z Nikogo powstać
Aniołem jak Nikt zostanę
Na ulicy Poznanej
Aniołem jak nic zostanę
Będę świecić na Zmianę
Aniołem jak Nikt zostanę
Zakochasz się na
Amen.
 

 
Moja dusza nie jest piękna, straciła swoje piękno jakiś czas temu, teraz jest to jedynie cmentarzysko na które nie warto nawet na chwilę wejść. Sama tkwię w nim od dawna i zastanawiam się jak je opuścić. Jest tu strasznie wiesz? Ciemno, zimno i śmierdzi stęchlizną. Wszędzie dookoła jakieś dziwne postaci przypominające mi o tym, że za chwilę upadnę na własne życzenie. Ktoś chciał uwolnić mnie z otchłani przeszłości, ale ja na to nie pozwoliłam, nie mogłam zgodzić się by ktoś oderwał mnie od najwspanialszych wspomnień, przecież to jedyne co mi po Niej pozostało, nie mogłam się ich wyzbyć - nie chciałam. Teraz jestem tylko ja, wielki cmentarz i wspomnienia, które choć na chwilę wpuszczają uśmiech na moją twarz. Teraz też się uśmiecham, pomyślałam o dzisiejszym liście który przeczytałam, delikatnie wyciągnęłam go z koperty i wiesz co? Pachniał dokładnie tak samo jak w chwili, kiedy otworzyłam go pierwszy raz. Napawałam się każdym słowem, każdą literką, każdą kropką i przecinkiem. W pewnym momencie zamknęłam oczy i zapragnęłam by stanęła w progu moich drzwi, niestety, czar prysł i przyłapałam się na płaczu, który zmoczył nieskazitelnie idealnie pachnącą kartę. Zepsułam wspomnienie, nie chcę zepsuć kolejnych.
 

 
'' Któregoś dnia poznasz chłopaka , który będzie Cię strasznie kochał i wtedy zadasz sobie pytanie - czemu przedtem zmarnowałam tyle czasu wzdychając do tego egocentrycznego palanta ..... ''
 

 
TĘSKNOTA
Świat przybrał kolor betonu,
i kwiaty uschły w wazonie.
Serce wołało Cię wczoraj, lecz
nawet echo umilkło, gdy zrozumiało,
że nie wrócisz...
Krople deszczu mieszają się z krwią,
która płynie prosto z duszy, tak mnie
życie pokarało bez Ciebie Ukochana.
 

 
"Znowu czuję się nieprzychylnie, jakby ktoś rzucił mną o ścianę, skopał na leżąco, lub wyrzucił z domu w samym środku zimy. Siedzę późnym wieczorem przy oknie z łokciami wspartymi na parapecie, z bosymi stopami na zimnej podłodze. Mgła sunie subtelnie tuż nad ziemią, niemalże głaszcze jej powierzchnię. Nocą wszystko pływa, wszystko rozmywa się, blednie, a meble w ciemności tracą swoje kształty. Powstrzymuję łzy całą siłą woli, ale długo mi się to nie uda, nie potrafię dalej wmawiać sobie, że nie jesteś warta moich łez, to cieleśnie boli, ale muszę żyć dalej, przecież Ty nie wrócisz popatrzeć ze mną w niebo. Tytoń zaczyna szczypać mnie w serce i źrenice mi się rozszerzają w najwyższym stopniu, a ręce krwawią tak jak krwawi całe wnętrze. Skąd ta krew na dłoniach? Popatrz, świat ma mnie już dosyć. Wolałbym dzisiaj nie zasypiać. Czuję chłód gdzieś w okolicach serca. Ciągle mam Cię pod powiekami i już wiem, że to będzie męcząca noc."
 

 
"Gdyby to było możliwe, nigdy bym się z tobą nie rozstawał. Nie chcę cię opuszczać... I tak nigdy się od ciebie nie uwolnię. Ale nie możemy siebie zmienić i może tak właśnie jest najlepiej. Dowiedziałem się o sobie rzeczy, których bym nie wiedział, gdybym tu nie przyjechał. Kocham cię. Zawsze cie kochałem i będę kochał. Pamiętaj o tym."
 

 
Umieram, bo Cię Kocham,
bo świat mi się zawalił,
bo nie wrócisz, a serce
nie ma dla kogo bić.
I już nie zatęsknisz,
nie zapłaczesz, nie zawołasz -
bo nie będzie do kogo.
 

 
Boli, gdy widzę, że kogoś nie obchodzi to, ze mi na nim zależy ;c
 

 
Przecież głupi ma szczęscie.
Wiesz co Ci powiem Aniołku.?
że jest mi w chuj trudno.. i wiem używam zbyt ostrych słow , przeklinam chociaż nie chcę ,
ale wyrażam swoją pustkę. Dziwnie mi i źle. Czemu.?
Bo wydaje mi się już , że MÓJ dom wcale juz nie jest MOIM.
Że nikt mnie nie rozumie , nie potrzebuje i ma totalnie gdzieś. Czemu.?
Kolejny raz zadaje sobie to pytanie.
Kolejny raz nie mam na nie odpowiedzi..
 

 
Każda droga w pewnym momencie się rozwidla , wybieramy różne drogi , myśląc że kiedyś się spotkamy widzisz jak ktoś coraz bardziej się oddala , to nic jesteśmy dla siebie stworzeni w końcu się spotkamy.
 

 
Kim na prawdę jestem?
Jestem człowiekiem, który szuka
sensu swojego życia; człowiekiem,
który szuka kogoś kto będzie dawał
mi nowy powód do uśmiechu;
człowiekiem, od którego bije często
pesymizmem; człowiekiem, który
chce być szczęśliwym.
 

 
“Obserwujesz Go zachowując dystans. Kochasz patrzeć jak się uśmiecha. Marzysz o tym, że może kiedyś będzie Twój, chociaż na chwilę. On podchodzi do Ciebie, Twoje serce bije coraz mocniej. Próbujesz wmówić sobie, że Go nie kochasz, ale śnisz o Nim, masz nadzieję, modlisz się, żebyście mogli być razem. Miałaś tak kiedyś?”
 

 
“Bo ja jestem inna. Mam swój świat. Nikt
oprócz mnie nie ma do niego wstępu. To
życie jest snem. Tylko ja wie co w nim jest,
moje smutki, radości, zmartwienia. Ja sama
wiem czego chcę. Nic ani nikt nie może tego
zmienić. Ja kocham swe marzenia,
wspomnienia. Ciężko mi żyć, ale żyje i cieszę
się każdą chwilą.Bo ona nie będzie wiecznie
trwać. Łapie ją garściami, upajam się nią. A
później, gdy się skończy, płaczę
wspomnieniami. I znów zaczynam żyć od
nowa dążąc do swego szczęścia. A może tak
mi się tylko wydaje..”
 

 
Chciałabym, żebyś chociaż przez jeden dzień mógł poczuć to, co ja czuję. Ciekawe jak długo wytrzymałbyś ten smutek, tą samotność i uczucie totalnej pustki spowodowane brakiem Twojej osoby.
 

 
"-Proszę pani? - Tak? - Skąd wiadomo, że się kogoś kocha? (...) - To jest różnie, ale... jest chyba tak, że kiedy się wie,że... a przynajmniej,kiedy nam się wydaje, że jest ktoś, z kim chciałoby się zostać już na zawsze. - I nie można bez niego żyć. - Właśnie. Jeśli dwoje ludzi nie może bez siebie żyć... to jest to miłość".
 

 
"Udaję radość, której we mnie nie ma, ukrywam smutek, żeby nie martwić tych, którzy mnie kochają i troszczą się o mnie. Niedawno myślałam o samobójstwie. Nocą, przed zaśnięciem, odbywam ze sobą długie rozmowy, staram się odegnać złe myśli, bo byłaby to niewdzięczność wobec wszystkich, ucieczka, jeszcze jedna tragedia na tym i tak już pełnym nieszczęść świecie."
 

 
Bez miłości człowiek by nie istniał. Każdy kiedyś przeżyje swoją wielką miłość i będzie cierpiał, ale tak prawdę mówić miłość jest piękna, ale ta prawdziwa nie ta fałszywa, że się coś obiecuje i po roku się odchodzi. Jeśli się kogoś naprawdę kocha, to nigdy się nie odchodzi i zostaje się z nim na zawsze to jest tak naprawdę miłość prawdziwa, która gdzieś na pewno istnieję. Każdy zostanie zraniony i będzie wiedział co to jest miłość, bo każdy ją przeżyje miłość jest to piękne uczucie kocha się kogoś nad życie i ta osoba jest twoim oczkiem w głowie.
 

 
Kocham Cię w promieniach słońca i w blasku księżyca. Kocham Cię kiedy się złościsz na mnie bez konkretnego powodu i kiedy bez konkretnego powodu przytulasz się z radości. Kocham Cię kiedy śpisz i kiedy opowiadasz mi coś z pasją. Kocham Cię kiedy płaczesz, a mi pozwalasz się pocieszać. Kocham Cię każdego dnia. Każdego dnia coraz mocniej. Coraz mocniej i mocniej.
 

 
"Jednocześnie chcę i nie chcę Cię spotkać. Boję się spojrzeć Ci w oczy, ale zastanawiam się, co mogłabym w nich zobaczyć. Wycięłam Cię już z życia, ale nie z siebie, nie z głowy, nie z myśli..."
 

 
Nie zawsze miłość znaczy miłość, nie zawsze złoto jest lepsze.
Bo mając przy sobie kamień kurwa nikt Ci go nie weźmie
...Sam zresztą też nie odejdzie, więc powiedz mi co jest lepsze
I powiedz kim dla Ciebie jestem, czy mnie jeszcze rozumiesz?
 

 
Nauczyłam się żyć sama, kochać samotność
choć nie mogłam patrzeć na to okno
i pod prąd płynęłam parę razy
W sumie nie chciałam kurwa,
nie miałam żadnych pomysłów.
 

 
"Tyle chciałabym Ci powiedzieć, ale nie bardzo wiem, od czego zacząć.
Może od tego, że Cię kocham? Albo, że dni, które spędziłam z Tobą,
były najszczęśliwszymi dniami w moim życiu? Lub, że w tym krótkim czasie,
od kiedy Cię poznałam, doszłam do przekonania,
że jesteśmy jak te dwie połówki jabłka, stworzeni po to, aby być razem."